Blog > Komentarze do wpisu
Epilog.

 

Żegnanie się z domem to trochę jak wypuszczanie dziecka w świat. Z nadzieją, że da radę. Że jest mądre i silne. Że sobie poradzi sobie. Że spotka na swojej drodze samych dobrych, szczęśliwych ludzi.

Tak, to toskańskie dziecko, w porównaniu do poprzednich było trudne, niesforne i aroganckie: paliło fajki w piwnicy, podbierało pieniądze z portfela, nie wracało na noc, piło wódkę z menelami na mieście, potrafiło wrzasnąć " nienawidzę cię" i za plecami pokazywało mi faka.

Ale może właśnie dlatego mam dla niego więcej uczucia niż do pozostałych. Trudne zwycięstwa, naznaczone porażkami i zawiedzionymi nadziejami smakują inaczej. Mają w sobie, jak dobre danie, odpowiednie proporcje smaków, słodycz miodu i gorycz pieprzu, sól i cztery krople cytryny, nie trzy i nie pięć, tylko cztery, by uzyskać idealny zestaw, który na zawsze zapada w zmysły i  w pamięć.

Wokół mnie, jak pierze z rozdartej poduszki wiruje tysiące możliwości. Chciałoby się znaleźć te najlepsze. Pióra osiadają na rzęsach, opadają na włosy, łaskoczą w nos. Chcesz je strącić, złapać, ale ruch ręki sprawia, że znów zaczynają swój taniec. Zakichane życiowe wybory, powiadam Wam, zakichane...

Bywajcie.

środa, 06 sierpnia 2014, anitaes

Polecane wpisy

  • Beziers czyli śmierć miasta.

    Beziers, Montpellier, Avignion. Trzy miasta we Francji, które warto odwiedzić, jeśli ma się ochotę na targi staroci. Byliśmy tylko w Beziers, zabrakło czasu na

  • "Studnia życzeń co świat się nazywa." *

    W Orvieto, tuż przy parkingu i kolejce, która wwiezie Was z Orvieto Scalo wprost na stare miasto znajduje się Pozzo San Patrizio. Jeśli się odważycie... Na zewn

  • Klucz jest rodzaju żeńskiego.

    Zobaczyłam je, wiszące na jakiejś zakurzonej maszynie. Zapytałam Dorellę, czy to ich, i czy mogę zrobić im zdjęcie. U Giuseppe i Dorelli kupujemy stare drewno.

Komentarze
Gość: kaz, *.zdiz.gda.pl
2014/08/06 08:31:27
Zakichane. Tak.... Rok temu (za jakieś dwa tygodnie minie rok) stałam pod Twoim domem z mężczyzną mego życia. W zasadzie ja stałam, bo szukałam tych Waszych zielonych okiennic, a on siedział z całą rodziną i naszymi znajomymi w knajpce za rogiem. Byłam szczęśliwa, oddychałam pełną piersią, patrzyłam na zielone okiennice i wzdychałam do swojego cudownego życia. Trzy miesiące później mężczyzna powiedział mi, że juz wtedy nie chciał, a ja po prostu tego nie zauważyłam. Odszedł do innej. Żeby było śmieszniej - jest z nią teraz w tym samym rejonie świata. Gorąca, piękna, zjawiskowa Toskania. Ze zdjeć pokazowo wrzucanych prawie codziennie na FB wynika, że jest bosko, cudownie, wspaniale, romantycznie, bajkowo.... Czasami patrzenia na to nie da się uniknąć, stąd wiem... Pracujemy wszyscy razem, wiec wszyscy wiedzą i czasami również uprzejmie donoszą...
A ja... wracam do Włoch za dwa tygodnie ;))) Nie stanę już pod domem, bo będę z moimi trzema córkami trochę za daleko. Ale... wracam... podnoszę się, staram się. Niczego ni żałuję. Co więcej - twierdzę, ze ten przewrót w moim życiu był najcudowniejszą rzeczą, którą mogłam dostać od Boga. Zobaczyłam wtedy siebie odartą ze wszystkiego, jakbym stała naga na środku zalanego zimnym księżycowym światłem placu i patrzyła jak przenikający blask łysego odsłania we mnie wszelkie ukryte i zakopane wcześniej zwierzęta. I...nie spodobało mi się to! Do teraz dziękuję za to, co dostałam w listopadzie. Zostało poniekąd wybrane za mnie, ale... gdyby mi samej przyszło wybierać.... pewnie nie zdobyłabym sie na taką rewolucję. A więc... wciągnij powietrze w płuca. Warto. Krok. I skok. Woda może być głęboka. Ale będzie dobrze. Lepiej. Najlepiej, jak może być. Bo Bóg o nas nie zapomina. Delikatnie pcha nas do przodu czasami pozwalając na wybuch granatu, bo bez tego się po prostu nie da....
-
Gość: Krystynka w podróży, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/08/06 11:22:52
Być blisko różnych możliwości to błogosławieństwo i przekleństwo. Ale nie znikaj z bloxa na długo, mnie jesteś potrzebna. Twoja książka zaczytana, pozakładkowana, pozakreślana. Dom w Toskanii w dobre ręce ale książka zostaje. Może czas na drugą? O pasji, fascynacji, błogostanie, niepokoju, odczytywaniu znaków o zmianie, pożegnaniu ....
-
2014/08/07 09:38:45
wczoraj znowu opowiadalam kolezance o naszym cudownym pobycie w Toskanii,tym wspanialym domu i jego czarujacej wlascicielce.

zasmucilam sie troche...

wszystkiego najlepszego i samych dobrych wyborow.
pozdrowienia Dorota
-
Gość: Misia, *.red-83-32-8.dynamicip.rima-tde.net
2014/08/07 19:12:27
Zycie jest pelne niespodzianek.. Nieprzewidywalne i niepewne pewnie dlatego tak fascynujace... Szczescia... I odwiedzaj czasem Dom w Toskanii... Bede tesknic..
-
Gość: Li, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/08/07 22:04:57
Za każdym rogiem czyha kilka nowych kierunków (Lec).

Ściskam i czekam w Krakowie:)
-
Gość: Mazena, *.dynamic.chello.pl
2014/08/07 22:20:31
Takie dziwne sa kolej losu a moze to tylko epilog do ksiązki a w zyciu bedzie lepiej! trzymaj się :)
-
Gość: 56b.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/08/08 22:57:19
Ach,a ja nie dotknęłam komina w Twoim domu. Jeszcze jedno niespełnione marzenie?
-
Gość: Małgorzata, *.49-79-r.retail.telecomitalia.it
2014/08/13 14:37:41
Czas pogalopował, a mieszkając tak blisko siebie w rezultacie nie spotkałyśmy się. Wchodzę po dłuuuugiej przerwie na Twój blog, a okazuje się, że Ty stąd wyjeżdżasz.
-
Gość: Ania, *.adsl.inetia.pl
2014/08/18 10:41:51
Anito! Zlap ktores z tych wirujacych piorek i trzymaj sie go! Zacznie sie nowa historia a Ty na pewno zobaczysz w niej wiele kolorow i odcieni. Ty umiesz patrzec i pieknie o tym pisac.

Czekamy.

Ania z Poznania
-
Gość: LW, *.range86-167.btcentralplus.com
2014/08/21 13:30:06
Czytalam Twojego bloga, bo i ja mam swoja pasje do starych domow, remontow i przywracania ich do zycia...czasem kosztem swojego. Nie rozumiem Twojego posta.
Czy nalezy go rozumiec, ze Twoj dom juz nie bedzie w Toskanii i wracasz do Polski? Jezeli tak to Ci pozytywnie zazdroszcze. Dzisiaj spakowalabym troche ramek ze zdjeciami i wrocila.
Nie znikaj tak zupelnie bo dobrze bylo wpasc do Toskanii widzianej Twoimi oczami.
-
Gość: reine_marguerite, *.range86-160.btcentralplus.com
2014/08/29 09:42:13
Nie odchodz... Kolejny swietny blog w zakladce "zamkniete"? Nie, prosze, nie. Dzieki Tobie odkrylam nie tylko Toskanie, ale i piekna muzyke (vide: Jordi Savall).



-
Gość: ania, *.adsl.inetia.pl
2014/09/11 10:31:19
Intuicja kazala mi dzisiaj zajrzec do Pani bloga.Bardzo sie ucieszylam,ze znowu Pani pisze.
Prosze pamietac,ze kiedy w zyciu cos sie zamyka,to jednoczesnie cos sie otwiera.
Przy Pani wrazliwosci porazki na pewno bardziej bola.Ale odkrywanie nowych malych i wielkich radosci sprawia ,ze bol mija.
Prosze sie nie zmieniac,prosze nadal " czuc deszcz,a nie po prostu moknac " !