Blog > Komentarze do wpisu
Do widzenia, moi drodzy.

 

Nie mówię "żegnajcie", bo przecież nigdy nic nie wiadomo.

"Żegnajcie" ma w sobie gorzki smak ostateczności, a ja nie wierzę w ostateczność.

...

Przeczytałam wczoraj kilka moich starych wpisów.

I zachłysnęłam się nimi, zdziwiona i uradowana swobodą, odwagą i dystansem do ludzi i rzeczy, które w nich odnalazłam.

Przez moment miałam wrażenie, że spotykam kogoś, kogo kiedyś dobrze znałam, a kto wyjechał daleko i niespodziewanie, pozostawiając po sobie puste krzesło, książki na półce i zdjęcia w ramkach.

Mówię więc "do widzenia" bo wyruszam w podróż, by odnaleźć mojego zbiega. I wcale nie będę nalegać by wrócił, zajął opuszczone krzesło czy wziął z półki przeczytaną już kiedyś książkę. Przeciwnie, mam zamiar mu potowarzyszyć, i w tym wygnaniu, i w nieznanym, i w wędrówce, dokądkolwiek by mnie ona nie zaprowadziła.

Bo moja wolność, dystans i odwaga, one wszystkie gdzieś tam są; albo krążą z radością po świecie, i używają życia, albo pozostawione w głębokim ukryciu jak ostatnia złota moneta, schowana pod kamieniem na czarną godzinę, czekają aż je odnajdę.

I zacytuję siebie z dawnego wpisu, tego pod tytułem:  "Pod osłoną nieba", co niektórzy uznają pewnie za szczyt narcyzmu, a inni za przejaw całkowitego upadku weny, a co mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że umiem szukać zgubionych skarbów:

"...życie niesie nas samo, mimo, że marzymy, by nim pokierować"

Niech więc wszystko płynie i fruwa. Wyrzucam krzesła przez okno. Książki poczekają w kartonach.

Bywajcie.

Odezwę się kiedyś z drogi.

niedziela, 18 maja 2014, anitaes

Polecane wpisy

  • fragile, fragile

    dla stęsknionych: witajcie w kartonowym świecie wróciłam

  • "Studnia życzeń co świat się nazywa." *

    W Orvieto, tuż przy parkingu i kolejce, która wwiezie Was z Orvieto Scalo wprost na stare miasto znajduje się Pozzo San Patrizio. Jeśli się odważycie... Na zewn

  • Klucz jest rodzaju żeńskiego.

    Zobaczyłam je, wiszące na jakiejś zakurzonej maszynie. Zapytałam Dorellę, czy to ich, i czy mogę zrobić im zdjęcie. U Giuseppe i Dorelli kupujemy stare drewno.

Komentarze
Gość: cynia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/18 18:29:21
Zasmuciłaś mnie dzisiaj.
Podglądająca z oddali ...
-
Gość: 56b.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/18 18:58:26
Zamieniam się w kamień ( tak będzie łatwiej trwać w oczekiwaniu)
-
Gość: , *.play-internet.pl
2014/05/18 21:54:16
Pani Anito, proszę, niech Pani tego nie robi, niech Pani nie znika, Pani blog jest jedynym, który czytam, absolutnie wyjątkowym, niepowtarzalnym... proszę.. Aleksandra B.
-
2014/05/18 22:22:06
skoda
Następny blog ciekawy nie będzie chwilowo istniał

-
2014/05/19 13:21:29
bede tesknic...

wszystkiego naj!
m
-
Gość: marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/19 15:55:51
To jest dla mnie bardzo smutna wiadomość. Nie będę nawet pisać ,że zawsza czekam na następny wpis , że jest Pani absolutnie szczególną osobą , bardzo mi bliską ,że to jest blog bardzo inteligentnej , wrażliwe i więcej widzącej i czującej osoby i że .....

Z całego serca życzę , by znalazla Pani szczęście i radość z samej drogi prowadzącej do odnalezienia zbiega i pójścia z nim ramię w ramię z ulgą i spokojem w sercu.

Z nadzieją na ciąg dalszy , serdecznie pozdrawiam,
Marta
-
Gość: Misia, *.red-83-50-31.dynamicip.rima-tde.net
2014/05/19 19:42:34
Powodzenia.. i szczescia gdziekolwiek trafisz..
-
Gość: gabi, *.ksi-system.net
2014/05/19 23:32:34
Szkoda, lubię do Ciebie anonimowo i po cichutku zaglądać...
-
Gość: Warmianka, *.internetdsl.tpnet.pl
2014/05/21 09:11:06
Powodzenia.
-
Gość: Dominika, *.koba.pl
2014/05/21 10:41:46
Powodzenia - wielkodusznie zażyczę, choć bardzo, bardzo mi żal.
Ale mam nadzieję, że "objawisz się" ponownie. Wszystkiego dobrego!
-
Gość: malgog, *.mf.gov.pl
2014/05/21 15:40:43
:(
-
Gość: fanka blogu, *.centertel.pl
2014/05/21 22:55:35
Pani Anito, juz tesknię i czekam. Na wpisy i .... nową książkę. Pozdrawiam i życzę tylko szczęśliwych dni.
-
Gość: fanka blogu, *.centertel.pl
2014/05/21 22:56:18
Pani Anito, juz tesknię i czekam. Na wpisy i .... nową książkę. Pozdrawiam i życzę tylko szczęśliwych dni.
-
Gość: taw77, *.dynamic.chello.pl
2014/06/07 23:50:31
Szkoda. Kibicowałem od początku. Stale w oddali, chociaż kilka razy bardzo blisko. Wystarczyło nacisnąć przycisk dzwonka. Wędruję po Toskanii od ponad dwudziestu lat. Często jestem w Danii, innym ale życzliwym świecie. W obu miejscach staram się pojąć lokalną specyfikę. Czytam wszystko. Raporty, a potem bardziej refleksje z Sansepolcro i świata były mi wyjątkowo bliskie. Podobne spojrzenie na świat, podobne poglądy i poczucie spełnienia marzeń i realizacja wyzwań. Pani wpisy wywoływała rezonans. Nie zrezygnuję ze zjawisk przyjemnych i sprawiających frajdę. Bardzo trudno mnie zgubić.
Pomyślności i jak najwięcej życzliwych i bliskich mentalnie. Świat jest sinusoidą. Tadeusz
-
Gość: Ania, *.adsl.inetia.pl
2014/06/21 17:32:13
Annito,


Brak mi slow... Nie rozumiem...

-
2014/06/29 20:17:54
Bywałem tu sporadycznie, ale z radością... Często wspominam urocze, choć krótkie spotkanie w Sansepolcro.
Mam nadzieję, że gdzieś... kiedyś... Cię odnajdę.
Good luck!
-
Gość: Krystynka w podróży, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/08/06 11:04:10
Być w podróży, płynąć z nurtem, żyć tu i teraz - to marzenie niedościgłe.