Blog > Komentarze do wpisu
Niemoc.

Moja zjawiła się niespodziewanie, podczas pewnego niedzielnego prasowania. W czerwcowe, ciepłe popołudnie. Było trochę duszno, zanosiło się na deszcz, ale nic nie zapowiadało huraganu. 

Wydawało mi się kiedyś, że niemoc to pewnie jakaś cicha i podstępna bestia. Że co prawda skrada się powoli, wślizguje się z szelestem, nakrywa głowy czarnym szalem, ale w zasadzie jest niegroźna.

Ale nie. Byłam w błędzie. Ona jest jak wojna i ma straszną moc: pędzi z wrzaskiem przez nasze domy, anektuje nasze ziemie, porywa dzieci, zabija mężów, gwałci żony i kradnie nasze złoto.

Tyle tylko, że jest niewidzialna.

Nie dokończyłam wtedy prasowania. Czerwcowa, ciepła noc. Stałam po jej ataku oszołomiona, rozglądając się wokół siebie, w ciszy, z własną niemocą u boku.

Z niemocą, której nie widać bo jest jak powietrze.

Czy ktoś wie, jak zabić powietrze?

 

wtorek, 08 października 2013, anitaes

Polecane wpisy

  • fragile, fragile

    dla stęsknionych: witajcie w kartonowym świecie wróciłam

  • Epilog.

    Żegnanie się z domem to trochę jak wypuszczanie dziecka w świat. Z nadzieją, że da radę. Że jest mądre i silne. Że sobie poradzi sobie. Że spotka na swojej drod

  • Do widzenia, moi drodzy.

    Nie mówię "żegnajcie", bo przecież nigdy nic nie wiadomo. "Żegnajcie" ma w sobie gorzki smak ostateczności, a ja nie wierzę w ostateczność. ... Przeczytałam wcz

Komentarze
Gość: kaz, *.zdiz.gda.pl
2013/10/08 09:44:51
Sama z nią walczę, czasami mam wrażenie, ze już-juz się podniosę, ale po dobie znów zaczyna dawac o sobie znac... najgorsze jest to, ze atakuje patrzac gleboko w oczy i ma sie swiadomosc, ze nadchodzi koniec. Tak wyobrazam sobie tygrysa, który hipnotyzujacym spojrzeniem paralizuje swoja ofiare i podchodzi do niej łapa za łapa patrzac jej gleboko w oczy. Ofiara stoi sparalizowana, majac swiadomosc nadciagajacego nieuchronnie konca... To tak jak w snach - spadasz, ale nie upadasz. Lecisz, lecisz, lecisz i nawet nie mozesz krzyknąć. Ten brakk wpływu na cokolwiek jest chyba najstraszniejszy... wcale nei wyszłamz niemocy, ale przy okazji każdego kolejnego 'przebłysku' mam wrażenie, że jestem coraz bliżej krawędzi, której będę mogła się jakoś uczepić. Albo inaczej - że trzymam w dłoni sznurek, który - węzełek po węzełku (bo ktoś zawiązał na nim wązełki, żeby sznurek nie wyslizgiwał mi się z rąk), przybliża mnie do brzegu czegoś, czego uchwyciwszy się, będę jak dawniej - pewna i prąca do przodu....powodzenia...
-
2013/10/08 13:22:45
U mnie na niemoc, obojętnie jaką, zawsze działa wyjazd na urlop do Włoch.
Nawet ostatnio przećwiczyłem :)
Ale jak tu Tobie taki pomysł polecić?

Pozdrowienia,
m.ki
-
Gość: marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/08 18:53:08
Byloby poezją , ale przeczuwam ogromną bezradnośc i lęk . Bardzo się chce wesprzeć dobrym slowe/ jakkolwiek by to brzmialo banalnie / , swoim doświadczeniem ...tylko stąpam po omacku ..
-
Gość: joaska, *.play-internet.pl
2013/10/09 10:19:11
Niemoc każdego kiedyś dopada, ważne zeby nie zagościła na długo :) Pozdrawiam cieplutko z jesiennej Polski!
-
Gość: Warmianka, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/10/09 12:42:21
Nie wiem, ale wróciłaś,a to dobry znak.
Pozdrawiam Warmianka.
-
Gość: 56b.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/09 12:59:17
Nie analizuję jeszcze tego co napisałaś. Witaj jesienią zachwyć się nią ...
-
Gość: , 89.174.100.*
2013/10/09 18:51:52
Mam doświadczenie nagłego, a niespodziewanego złego :( Pani Anito! Jeżeli jest wpis to znaczy, że jest dobrze. Życzę zdrowia, zdrowia, zdrowia - jest naprawdę najważniejsze :) j.a.
-
Gość: marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/13 16:17:39
Napisalam komentarz, ponieważ skojarzyłam Pani wpis Niemoc z moją niemocą ,która przyszla tak gwaltownie , była tak przrażająca że konsekwencje czuję do dziś - po wielu , wielu latach. Więc być może , szczęśliwie, wcale podobna sytuacja Pani nie dotyczy. Więc , prosze wybaczyc zbyt emocjonalny poprzedni wpis.
Serdecznie pozdrawiam i życzę ,MOCY w kazdej dziedzinie życia!
-
Gość: fanka blogu, *.play-internet.pl
2013/10/13 16:19:21
może ...??... spacer po sopockim molo, krakowskim rynku, Sandomierzu....... a może ....... stanąć we mgle na Kasprowym ..???.?.... i spojrzeć później w lustro ... w swoje oczy .... i znaleźć w nich szczęście???....
-
Gość: Malgosia, *.dip0.t-ipconnect.de
2013/10/19 01:59:21
Trzymam kciuki by niemoc przeszla (znam to uczucie, czasami potrzeba pomocy z zewnatrz).
-
Gość: 56b.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/20 20:30:35
Błagamy, u nas już są przymrozki więc zima tuż ,tuż !!!
-
Gość: Leszek, *.threembb.co.uk
2013/10/21 23:04:40
Wódką
-
Gość: Ged, 88.199.193.*
2013/10/24 16:16:01
Życzę sił z całej duszy, bo brakuje mi Pani wpisów. Pozdrawiam z chwilowo mokrej Puszczy Sandomierskiej
-
Gość: 56b.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/25 22:57:44
Niepokoję się .
-
Gość: marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/26 18:47:28
Czy wszystko wróciło do normy ?
Serdecznie pozdrawiam.