|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Zabij Kima.
Kilka dni temu poznałam arcyciekawą osobę. Nie dość że mądra, oczytana, wrażliwa i utalentowana to jeszcze mnie chwali. Czy może być większa frajda? No nie może. Zaproponowałam, by we wrześniu wzięła urlop i przyjechała. - Ale wiesz, ja jeszcze nigdy nie latałam. Jak nie przymierzając Kim Dzong Il. Pierwsze co pomyślałam - pięknie powiedziane. A zaraz potem, że każdy ma swojego Kima. Ja też mam. I dobrze wiem, jak trudno jest zabić Kima, nawet jeśli już nie żyje. Mój wypycha mnie bez przerwy w nowe miejsca. Sączy do ucha, że gdzieś tam jest lepiej. Każe zbierać manatki i szukać wciąż od początku. Być stale w drodze i na wiecznym głodzie. Stary, dobry Max Ehrmann powiedział: " ...chciałbym, by przestała mnie nurtować uporczywa i wszechogarniająca potrzeba bycia gdzieś indziej, bo przecież radość mieszka wewnątrz człowieka, jest obecna w każdym z nas." Jemu się udało, całe życie spędził w małym Terre Haute i tam umarł. Chyba szczęśliwy. Zanim spytam o waszych Kimów, tych pokonanych i tych, co wciąż żyją, jeszcze jeden cytat: Konstandinos Kawafis Miasto. (...)
piątek, 24 lutego 2012, anitaes
Komentarze
Gość: b 56, eqa63.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/25 14:56:46
Jak to opisać ? Odczuwam przestrzeń całą sobą . Projektując wnętrze staję się tą przestrzenią, jej geometrią, strukturą ,kolorem . Dzieje się to w różnym czasie. raz szybciej a innym razem trwa ,,wieczność ,,. wówczas nie można się do mnie zbliżyć. Jak to przeistoczenie się dokona , odczuwam ulgę , wiem jak wszystko ma wyglądać i jestem spełniona . ...może się to dziać np. przy planowaniu płytek w wc 1,2m x 0,7m i co ty na to. Nie opiszę dzisiaj co czuję w niektórych ,,wykończonych wnętrzach,, .
Gość: , 85.222.119.16*
2012/02/27 20:53:07
Strach powstał gdy straciłam pracę, nie napisałam doktoratu a mąż stracił firmę. I wtedy zrozumiałam, że wbrew wszystkiemu do szczęścia pieniądze są potrzebne. Debet na koncie do przeżycia ale stres trwa. Już trudno uwierzyć, gdy znajomy męża zwalnia go bo potrzebuje etatu dla znajomego małolata bo tamten ma kuzyna w miedzi; ile razy można zaczynać? U facetów do kłopotów dołącza lenistwo ale funkcjonujemy, cieszymy się, głaszczemy kota i może zagram w lotto. Staramy się oszukiwać, nie to złe słowo, cieszymy się małymi sprawami i wiemy czego już nie zrobimy gdzie nie dotrzemy tak mało czasu....chłonę twojego Bloga,podziwiam i dziękuję! Tylko tego czegoś nie ma, może marudzę, może jestem drobnomieszczańska?
Gość: Pellegrina, host-89-230-79-36.rzeszow.mm.pl
2012/03/02 19:54:23
Po co zabijać Kima. lepiej zaprzyjaźnić się z nim i go polubić. Oj, mam Ci ja swojego!
|