Blog > Komentarze do wpisu
Rozważania przy czerwonym winie.

Przed tysiącami lat było tak, że nikt nie umiał pisać i czytać a ludzie uczyli się świata oczami, słuchem, dotykiem i węchem, przyswajając go metodą prób i błędów i sprawdzając jego przydatność w tych trudnych dla siebie czasach. Własne zmysły okazywały się najlepszym drogowskazem, tym bardziej że nie można było wówczas liczyć na sąsiada i ziomka, bo żaden z nich nie potrafił jeszcze wydukać kilku choćby prostych słów.

Poznawanie i komentowanie świata zajęło ludzkości wiele setek lat i pochłonęło wiele wysiłku i istnień ludzkich, bo jego interpretowanie okazało się bardziej męczące i niebezpieczne niż na przykład jego lizanie i macanie.

Potem, gdy ludzkość czegoś się już nauczyła, zaczęła przekazywać sobie tę wiedzę pieśnią, tańcem oraz słowem, z ust do ust, co może brzmi niehigienicznie, ale w tamtych czasach okazało się niezwykle skuteczne. Ucząc się na pamięć tego, co wydawało się ludziom najważniejsze - dar przeszłych pokoleń dla przyszłych pokoleń - ćwiczono pamięć jak baletnica podskoki i uczyniono z niej najważniejsze narzędzie przetrwania. Ludzie bez pamięci ginęli w mrokach niepamięć i nigdy stamtąd nie powracali.

Później pojawiło się pismo, najpierw kulawe i patykiem pisane, a potem już coraz doskonalsze, dajmy na to linearne B, które warto tu przywołać, bo i brzmi i naukowo i błyskotliwie, i dla elity nastał czas festy, bo nie trzeba było już uczyć się na pamięć tych czterdziestu tysięcy wersów Eposu o Gilgameszu, by recytować je, raz za razem, w kółko i wielokrotnie swoim dzieciom, tak, by w końcu zapamiętały, gnojki, co ojciec i matka mają do powiedzenia.

Potem pismo stało się bardziej egalitarne, weszło, jak to się mówi, pod strzechy i ludzie zaczęli poznawać świat nie tylko obserwując go, smakując i wąchając ale jeszcze dodatkowo czytając. W XX wieku analfabetyzm powędrował na śmietnik, wszyscy mogli cieszyć się umiejętnością pisania i czytania, poznając przy okazji dzieła Marksa i Engelsa i przez krótki czas wszystkie strzechy na świecie bujały się w obłokach utopijnego raju, marząc o globalnej sprawiedliwości. Pisanie stało się na tyle powszechne, że po pióro sięgnęła nawet niejaka pani Konopnicka i swoim wiekopomnym dziełem na wiele lat skutecznie zatruła szczęśliwe, dziecięce lata całym pokoleniom Polaków.

W końcu pojawiły się media, z telewizja na czele i historia ludzkości z gracją zatoczyła koło: ludzie znów zaczęli poznawać świat za pomocą obrazów, coraz prostszych i coraz łatwiejszych a w dodatku zaopatrzonych w komentarz czyli gotową interpretację,  by w ten sposób zminimalizować niepotrzebny i wyczerpujący wysiłek poznawczy. Umiejętność czytania staje się drugorzędna a telefonia komórkowa doprowadza ludzkość krok po kroku do miejsca, gdzie znów króluje świat symboli, w którym pospolita gwiazdka okazuje się być romantycznym i pełnym głębokich znaczeń wyznaniem miłości. Nadchodzą czasy, gdy umiejętność czytania zdań złożonych i pisania, a zwłaszcza pisania ręcznego stanie się znów cechą wąskiej elity i każdy, kto posiądzie ten dar, wejdzie do nielicznego klubu egzotycznych szamanów, w dodatku naznaczonych piętnem izolacji i całkowitego niezrozumienia.

A teraz mówię wszystkim dobranoc, bo chyba się upiłam.

czwartek, 29 grudnia 2011, anitaes

Polecane wpisy

  • fragile, fragile

    dla stęsknionych: witajcie w kartonowym świecie wróciłam

  • Epilog.

    Żegnanie się z domem to trochę jak wypuszczanie dziecka w świat. Z nadzieją, że da radę. Że jest mądre i silne. Że sobie poradzi sobie. Że spotka na swojej drod

  • Do widzenia, moi drodzy.

    Nie mówię "żegnajcie", bo przecież nigdy nic nie wiadomo. "Żegnajcie" ma w sobie gorzki smak ostateczności, a ja nie wierzę w ostateczność. ... Przeczytałam wcz

Komentarze
Gość: Pola, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/12/30 10:34:54
Historia zatoczyła koło.

www.mymac.cc/wp-content/uploads/2010/08/apple_evolution.png
-
Gość: Ged, 88.199.193.*
2011/12/31 10:00:14
Znakomity tekst - podziele się nim z moimi uczniami.
-
Gość: ardiola, *.adsl.inetia.pl
2012/01/01 12:26:46
Jestesmy znowu w epoce pisma obrazkowego, a maturzysci dostają ocenę za czytanie ze zrozumieniem.
Moj ulubiony Umberto Eco o tym pisał, i powiedział, że niedługo bedziemy wzywac na pomoc Champillona, zeby odcyfrowal te wspolczesne hieroglify.
Happy New Year! Jak latwo to napisac, zamiast naszego Szczesliwego Nowego Roku!