Blog > Komentarze do wpisu
Obce głosy, nasze ściany czyli Sopot.

Tak jak obiecałam, dziś Sopot. To mieszkanie znaleźliśmy w 2006 roku, gdy dom na Żuławach był w zasadzie skończony i gotowy by dotrwać w nim przyjemnie do odległej emerytury. Oto podręcznikowy przykład choroby, która zżera mnie od lat. Ja nazywam ją niepokojem duszy ale moi drodzy przyjaciele twierdzą, że mam po prostu nasrane w głowie. Tak czy owak, objawy są takie, że gdy tylko skończę prace, otrzepię kurz i umyję okna po remoncie, zaczynam szukać czegoś nowego.

Mieszkanie w Sopocie było zdewastowane, śmierdzące i straszne. Tak samo zresztą jak wszystkie domy, które nas kręcą. Pośrednik pokazał nam je z wyraźnym podnieceniem ale też z dużym zażenowaniem. I słusznie. Zarówna substancja mieszkaniowa jak i ludzka była przeżarta nałogiem i dekadencją. Zdecydowaliśmy się od razu. To było piękne wyzwanie.

Remont trwał 3 /słownie trzy/ miesiące. Mieszkanie ma 150 metrów, wychodzi więc, że wyremontowanie 1 metra zajęło nam trochę ponad półtora dnia. Nieźle. Odtworzyliśmy i wymieniliśmy całą stolarkę, usunęliśmy jakieś dziwne przybudówki, zrobiliśmy dwie łazienki. Dębowe podłogi, obrzydliwie obsikane i podrapane przez ślepego psa dawnych właścicieli zcyklinowaliśmy i nawoskowaliśmy a wtedy stały się bursztynowe. Sztukaterie wymagały pomocy znajomych rzeźbiarzy - były pokryte wieloma warstwami gipsu i farby. Wstawiliśmy drzwi oddzielające cześć prywatną od towarzyskiej i pomalowaliśmy ściany na ciemne, pastelowe kolory. Zrobiło się pięknie, zacisznie i przestrzennie, co bez fałszywej skromności udowodnię za chwilę.

Opuściliśmy nasze sopockie mieszkanie po niecałych 3 latach pobytu. Nawroty choroby czy też tego w głowie - jak zwał tak zwał - są jak widać są coraz częstsze. Dom obecnie wynajmujemy, stąd w tytule: obce głosy, nasze ściany. Jest na sprzedaż, czy są chętni? Oddam tylko w dobre ręce. A więc oto Górny Sopot, moje wspomnienie najsłynniejszego w Polsce miejskiego grajdołka:

- oto salon i biblioteka i fragment holu, tuż po usunięciu starych drzwi. Pies właścicieli niektóre z nich zdarł na drzazgi. W narożniku pokoju powstanie kominek.

ar1

wnoc

ar6

ar7

sar12

przezo

ar13

- biblioteko - jadalnia przed i po.

ar24

ar25

ar22

ar33

ar44

ar34

komso

- hol. To okno z małym wiszącym kaloryferem znajdowało się w pomieszczeniu z dykty, 2 x 2 metry, które czym prędzej rozebraliśmy. Jak powiedziała nam była właścicielka: ojejku, szkoda bo zajmowałam ten pokoik z siostrą i to był taki miły pokoik...

ar2

- pokoik...miły...

ar15

- teraz w miejscu pokoiku jest to. Jakoś nam nie żal.

ar36

ar35

- korytarza nie polubiłam. Kojarzył mi się z więziennym spacerniakiem.

ar35

- skróciliśmy go optycznie dodatkowymi drzwiami i obniżyliśmy sufitem podwieszanym oraz poprzecznymi listwami. No i zamalowaliśmy ten gaciowy róż, oczywiście.

ar112

- kuchnia jaka jest każdy widzi. Obróciła się w proch i niech tak zostanie.

ar18

ar43

ar1234

ar111

ar1111

ar65

- sztukaterię pokrywała warstwa gipsu i smoły z fajek. W tym domu tylko pies nie palił, choć nie mam co do tego 100 % pewności.

ar4

ar11111

-  na koniec jeszcze łazienki i weranda, bo bez werandy życie w Sopocie nie ma sensu. Nie mogę znaleźć jej zdjęć sprzed remontu, ale pamiętam, że była pełna mebli kuchennych z lat 60-tych. A teraz znikam, bo domek Emmy czeka.

ar345

ar656

ar432

środa, 07 grudnia 2011, anitaes

Polecane wpisy

  • fragile, fragile

    dla stęsknionych: witajcie w kartonowym świecie wróciłam

  • Epilog.

    Żegnanie się z domem to trochę jak wypuszczanie dziecka w świat. Z nadzieją, że da radę. Że jest mądre i silne. Że sobie poradzi sobie. Że spotka na swojej drod

  • Do widzenia, moi drodzy.

    Nie mówię "żegnajcie", bo przecież nigdy nic nie wiadomo. "Żegnajcie" ma w sobie gorzki smak ostateczności, a ja nie wierzę w ostateczność. ... Przeczytałam wcz

Komentarze
m.dawid
2011/12/07 10:34:42
piękne jest, zagram dziś czy tam kiedy trzeba w lotto i się zgłoszę, życz mi szczęścia:)))) wiesz takie mieszkanie i tacy maniacy jak Wy to dla mnie zbawienie i błogosławieństwo, bo ja mam nasrane w głowie ( brzmi niezbyt ładnie, fakt;) dokładnie na odwrót. Po jednym remoncie małego mieszkania, który trwał ledwo niecałe 2 miesiące ( mieszkaliśmy w tym rozgardiaszu więc to też się przyczyniło) mam takie uczulenie na wszelkie wyburzenia, przebudowy i całą resztę, że jeśli kiedykolwiek przyjdzie mi do głowy zmieniać lokum ( a już przychodzi, średnio raz dziennie;) to będę szukać takiego cudu jak Wasze mieszkanie czy dom, dopieszczonej perełki - żebym mogła wnieść swoje drobiazgi, wymościć gniazdo i już żyć:) żadnego gipsu, żadnych cholernych kafelków, elektryków i cudów na kiju. NIE NIE NIE!!!
-
2011/12/07 11:16:29
Jak nie klnę tak mi przyszło do głowy osz kuwa! Cudne :)
-
anitaes
2011/12/07 11:26:09
elulu: kurna, wiem.
m.dawid: zagraj, tak jak napisałam: tylko w dobre ręce.
-
2011/12/07 11:51:28
Porzadnie przebudowane i odnowione; mam taka kolezanke amsterdamska, ktora upodobala sobie ruiny w Portugalii, ktore rowniez z zapalem godnym podziwu doprowadza do stanu swietnosci.
Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow:)
-
2011/12/07 12:12:02
szkoda, ze moja działalnośc życiowa koncentruje sie w zupelnie innej części Polski i dom już wybudowany, bo w takim mieszkaniu chciałabym zamieszkać :) podobnie jak m.dawid mam uczulenie na remonty i prace wykończeniowe. wolałabym tylko wejsc i sie umościć :)
-
Gość: OLQA, *.cable.smsnet.pl
2011/12/07 12:49:53
ja cię, ja cię , ja cię- aż mnie zatchnęło!Kolejne gratulacje!:)
-
Gość: Kasia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/07 13:48:36
Ech, piękna choroba....
-
Gość: ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/07 14:06:06
Przepiękne! I dom i mieszkanie!
A jak nazywa sie kwiatek stojący na parapecie werandy? (z brązowymi/bordowymi) listkami?
-
Gość: Warmianka, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/12/07 14:24:04
Jesteś niesamowita, takie cudo zrobiłaś, moje gratulacje Pozdrawiam
-
leloop
2011/12/07 14:36:15
piękne mieszkanie, podam dalej :)
a kwiatek to kroton
pozdrawiam
-
2011/12/07 16:09:26
No namotałaś mi z tymi kolorami, mówiłam sobie że oliwki w salonie nigdy nie zmienie a tu proszę ;] Aha na zakup mnie raczej nie stać ale gdybyś tak na "tygodnie" wynajmowała to daj cynk ;) Poza tym to ja się wybieram do Was z dziećmi w maju jak się uda (pisałyśmy maile) pozdrawiam.
-
anitaes
2011/12/07 16:20:27
elulu: kolory z palety firmy Fluger, polecam, są najlepsze. Mat jest matowy, można poprawiać na ścianie jakieś ryski czy plamy i nie ma śladów. Ta czerń w salonie to taki ciepły antracyt, zresztą wszystkie kolory w są w odcieniach ziemi. Obawiałam się czy nie jest zbyt ciemny, ale kusił mnie. Z białą stolarką, ciepłym drewnem i słońcem o każdej porze dnia jest idealny.
leloop: kroton...zdechł...niestety...Ale dziękuję.
-
Gość: gosia.irl, 89.16.80.*
2011/12/07 16:51:57
ale!!!! jestes genialna!!! "straszliwie" pieknie!!!

pozdr
m

PS1 pokazuj dom tej Emmy!!!
PS2 czy te felietony w dobrym wnetrzu bedzie mozna czytac w internecie??
-
2011/12/07 17:10:22
jesoooo, ale ty w cuda zamieniasz te ruiny!!! gratuluję, naprawdę :), eeeeh kiedyś, gdy będę mieć pieniądze, hahahaha
-
Gość: Lus-ka, *.4.12.vie.surfer.at
2011/12/07 17:26:15
Cudnie,cudnie......ach az szkoda, ze Gdansk pare lat temu opuscilismy.. Masz zlote rece,przemieniasz w cudo wszystko za co sie zabierzesz, podziwiam
-
Gość: M, *.acn.waw.pl
2011/12/07 17:33:38
Rozumiem dlaczego je kupiliście! Remont dopieszczony, kamienice maja potencjał.
Nie znoszę remontów, ale nie mogłabym mieszkać w mieszkaniu dopieszczonym przez kogoś. Indywidualizm mam we krwi. Zdolni ludzie jesteście ! i pracowici !
Pozdrawiam i trzymam kciuki za nowe wyzwanie, choć wiem, że wyczarujesz cacuszko!
-
Gość: ola, *.cdma.centertel.pl
2011/12/07 19:33:37
Kroton rozpoznałam, dziękuję. Chodzi mi o tego małego brązowego kwiatka. Pamietasz może nazwę? Mama taki miała i gdy ciepło z kaloryfera wędrowało w górę, poruszało jego listkami. Wyglądał, jakby tańczył. Będę wdzięczna.
-
2011/12/07 19:42:53
Nie publikuj tego komentarza, jak chcesz sprzedac to mieszkanie; nie chce oslabiac komercjalnej sily tego bloga.
Pomarancz w lazience jest do wymany i te grafity na scianach tez. Biblioteka, jak zawsze, u mnie, ma byc osobno, absolutnie nie w stolowym, wiec kazdy ma swoje ulubione kolory i aranzacje. Sztukatorskie wzory na sufitach sa urocze:)
-
anitaes
2011/12/07 20:21:25
sad.a.5: mieszkanie i tak znajdzie amatora, czy z pomarańczową łazienką i grafitami na ścianach czy bez. Nie podobają Ci się grafitowe barwy? Według mnie akurat kolory są atutem tego wnętrza - nawet moja wyobraźnie nie jest w stanie podsunąć mi czegoś, co byłoby lepsze niż te pastele... Komitywa stołu i książek mnie nie razi, a nawet wręcz przeciwnie. Ale jak ktoś będzie chciał jadać w innym towarzystwie, to za półkami są kabelki, można usunąć regały, powiesić ładne obrazy i jeszcze je przyjemnie oświetlić.
ola: myślałam, że to kroton, ten z małymi listkami, w kolorze bordowym. Ten też zdechł. Niestety.
-
wildrose661
2011/12/07 20:50:34
A mnie wszystko podoba i jestem pewna, ze chetnuy sie znajdzie, wszystko jest kwestia ceny! Podoba mi sie tez lokalizacja , bo Sopot kocham i z mojej wsi tylko wypad do Sopotu mnie latem z domu byl w stanie wyciagnac!


-
2011/12/07 21:38:53
Z pewnoscia mieszkanie znajdzie amatora.
Mozna je urzadzic wedlug swojego gustu; mnie jest potrzebny neutralny kolor scian, zeby kolekcja obrazow olejnych, grafik i fotografii dobrze sie na tle scian prezentowala, biblioteka z biurkiem, do pracy, ogromnym, jak ten stol. Wszystko mozna poprzestawiac, ustawic tak, jak potrzeba. Najwazniejsza jest przestrzen i w tym mieszkaniu przestrzen jest!
Zachecam do kupna:)
-
Gość: m., *.adsl.inetia.pl
2011/12/07 22:09:12
Wyglada na szczawik czerwonolistny - ten kwiat na parapecie.
Pozdrawiam
-
Gość: ola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/08 08:08:50
Tak! To szczawik purpurowy (wygoglałam szczawik)! Dziękuję bardzo:-)
-
2011/12/08 11:49:36
Sympatycznie - taki zestw IKEA plus pchli targ to samograj - zawsze się sprawdza. Co do kolorów to faktycznie od paru lat królują "ciemne pastele", jak je nazywasz, w eklektycznych wnętrzach. W naszym poprzednim mieszkaniu też je miałam bo z białą stolarką i meblami świetnie się komponują.
Mnie zastanawia tylko jedno - nie nudzi Ci się trochę to powtarzanie we wszystkich następnych wnętrzach? Kiedy tak sobie popatrzyłam na zdjęcia wiejskiego domku, miejskiego mieszkania i toskańskiego pallazo to mogły by pokazywać tą samą nieruchomość. Nie da się zauważyć zasadniczej różnicy, zarówno w kolorystyce, jak i w detalach. Mnie zawsze kusi odmiana, ale to mnie... W każdym razie - sympatyczne to hobby (czy może już powoli profesja?) i ważne, że sprawia Ci sporo frajdy.
-
malgotosca
2011/12/08 12:05:16
Czapki z głów! Za pietyzm i uratowanie mieszkania, bez względu na gust, barwy itp. Pomysł jadalni z książkami bardzo mi się spodobał, bo czyż to nie cudowne zawsze jeść w tak doborowym towarzystwie :) Wart zastanowienia przed remontem :)
-
anitaes
2011/12/08 13:28:02
malgotosca: ja też lubię książki wokół siebie. Nawet w miejscach odosobnienia. Pozdrawiam.
uruska: ze słowem "sympatycznie" zawsze mam problem. Gdy piękna kobieta słyszy od mężczyzny, że jest sympatyczna to chyba powinna się obrazić. Gdy gospodarze dowiedzą się od gościa, że przyjęcie było sympatyczne, powinni przemyśleć menu albo przestać drania zapraszać. Sympatyczna fryzura, sympatyczne narzeczony, sympatyczna kiecka - nie miejmy złudzeń co do intencji, gdy sympatyczne koleżanki tak podsumują nasze wybory.
Co do istoty wypowiedzi - nie, nie zawsze Ikea i pchli targ (?) są samograjem. Nie, nie uważam, by od kilka lat królowały ciemne pastele. Nie, te nieruchomości nie wyglądają tak samo. Nie, nie masz racji, twierdząc, że najważniejsza jest odmiana. Nie, to nie jest moje hobby - ja w wolnym czasie buduję z zapałek zamki nad Loarą. Pozdrawiam i dziękuję za sympatyczny wpis.
-
Gość: Justi, *.gdynia.mm.pl
2011/12/08 16:42:47
Mieszkanie moich marzeń! Szkoda tylko ze Sopot jest koszmarnie drogi i niestety nie stac mnie :( ach jak zaluje! I do pracy mialabym blisko ....ech.....
Cuuuuuudowne! Kolory tez piekne!!!!
-
Gość: Yours, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/08 18:42:00
Ładne mieszkanie, oglądałem je parę miesięcy temu; od razu mnie korciło, żeby kuchnię powiększyć o ten mały pokoik przy kuchni. Ja lubię imprezować w pobliżu lodówki :))
-
anitaes
2011/12/08 18:56:55
O, Yours mnie odwiedził. Też mnie kusiło, ale tę kanciapę wybrał mój synuś minimalista. A potem nie było sensu robić demolki. Ale pomysł moim zdaniem wart grzechu.
Justi, zagraj w Lotto, warto ryzykować dla marzeń:P Pozdrawiam ciepło.
-
2011/12/08 19:13:07
Ja nie wiem jak to jest z tymi kolorami co i od kiedy modne bo nie siedze w temacie ale wiem jedno, zrobiliśmy kamienna grafitowo szaro białą łazienkę w zeszłym roku z duza iloscia luster a teraz znajomi zrobili "taka ciemna?" łazienke ;) Poczułam się jak przodowniczka haha ;) Już wiem Anitaes czemu mi się tak salon podoba, skapłam się siedząc w mojej łazience...(chodzi o kolory oczywiscie ;)
-
Gość: Natalia, *.dynamic.chello.pl
2011/12/08 20:16:06
Ale historia. Śledzę tego blaga od dosyć dawna. Dwa lata temu kiedy przeprowadzałam się do Sopotu z Warszawy miałam wynająć to mieszkanie:) Ale znaleźliśmy swoje gniazdo szybciej niż się spodziewaliśmy, w takim samym stanie jak to opisane;) Remont trwał prawie rok, ale za to mieszkanie w tych okolicach jest bezcenne:) pozdrawiam serdecznie
-
konfli-ktowa
2011/12/08 20:20:41
Gdy tracę cierpliwość, odgrażam się domownikom, że zagram w Lotto, zgarnę miliony, kupię sobie apartament w Sopocie i zostawię ich na pastwę losu. I nagle widzę te cudne wnętrza. Pędzę jutro do kolektury :)
-
Gość: osobistastylistka.blox, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/09 11:18:56
O Bożeeeeee!!!Świetne. Gdzie kupić/zrobić takie wspaniałe meble?Mój Tata, który jest dekoratorem w teatrze czasami odrestaurowuje meble, wynalezione przeze mnie gdzieś w babcinych piwnicach i dostarczane w częściach, ale jest to ZAWSZE okupione jego złorzeczeniem, cierpieniem, narzekaniem...Ciekawa jestem czy takie cuda ktoś produkuje seryjnie czy raczej na zamówienie. Pozdrawiam serdecznie. Marta
-
2011/12/09 13:41:12
Przed remontem mieszkanie miało charakter. A teraz... teraz jest tylko niesamowite, piękne, czadreskie :D
-
Gość: Ania, *.hsd1.ut.comcast.net
2011/12/09 23:14:21
Anita - opowiedz proszę o kominku...prawdziwy zrobiliście?
-
Gość: Magdalena, *.ssp.dialog.net.pl
2011/12/12 12:35:58
Chyba Lotto zanotuje wzrost obrotów :)))) Piękne to mieszkanie, piękne! Pani Anito, podziwiam, ja od lat marzę o tym, żeby "uratować" jakiś dom - budowanie od podstaw zupełnie mnie nie kręci.
Pomarańczowa łazienka! HA ! Nic lepszego niż solidna dawka oranżu, żeby dostać "energetycznego kopa" na nowy dzień !
Czytam Pani bloga od początku, wreszcie się zmobilizowałam do komentarza :)

-
Gość: Gosia, *.bb.sky.com
2011/12/13 18:30:01
przepiękne mieszkanie, bardzo podobają i się białe listwy przypodłogowe, dokładnie takie same mamy w domu, który teraz wynajmujemy - kiedyś będę takie miała we własnym :)
-
Gość: Aga, *.tktelekom.pl
2011/12/28 16:38:38
masz to "coś" co sprawia, że styl jaki wprowadzasz do wnętrza odbija ciepło.
zazdroszczę !

nie kupie bo mnie nie stać ;)

pozdrawiam, zaglądam mimo że nie zostawiam komentarzy...
Aga